środa, 31 października 2012

Bez pożegnania cz.6

Siemka!
Jak Wam minął dzień? Mój minął całkiem dobrze. W dzisiejszej notce zamieszczę ostatnia część krótkiego opowiadania ''Bez pożegnania''. Więc nie przedłużając...

Bez Pożegnania cz.6

-Razem z Krzysiem umarło całe moje życie. Bo to co mi z niego zostało, nie można nazwać życiem.
Na tym zakończyli tę rozmowę. Doktor odprowadził Różę do pokoju. Kiedy miał zamykać drzwi odwrócił się i dodał:
-Róża Twój Krzysztof tak naprawdę nie odszedł, bo zostawił ci coś, co zawsze będzie ci o nim przypominało. Urodzisz dziecko, więc masz dla kogo żyć i dla kogo być lepszą osobą.
Róża była bardzo zaskoczona tą informacją, ale na jej twarzy pojawił się pierwszy od śmierci ukochanego uśmiech.
-A więc teraz mam dla kogo żyć…

Klauida

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz