sobota, 1 grudnia 2012
Ania/Arek
Przedstawienie postaci:
Ania: rozpieszczona. Ma 16 lat, blond włosy do pasa i niebieskie oczy.
Adrian: chłopak Ani. Ma 16 lat. Jest brunetem o brązowych oczach. .
Arek:nowy uczeń w szkole, Różni się od reszty uczniów tym, że nie jest bogaty. Brunet z zielonymi oczami.
Dawid- brat Ani. Gra w zespole, często go nie ma w domu. Ma 21lat.
Rodzice Ani:
Mama: lekarka, która tylko widzi w swoim życiu pracę. Mało kiedy jest w domu.
Tata: biznesmen. Ma sieć sklepów z butami i obuwiem. Tak jak mama Ani stawia pracę na pierwszym miejsu.
Wstęp:
Ania mieszka w Warszawie. W willi. Jest trochę rozpieszczoną dziewczyną. Zawsze ma co chce. Ma psa o imieniu Rudolf. Jest on jej najlepszym przyjacielem. W domu zajmuje się nią gosposia Emilia. Jest ona miłą osóbką. Ma jednego syna o imieniu Arek. Tak to właśnie ten chłopak, który co przybył do szkoły.
1 wrzesień
- Aniu pora wstawać! Dzisiaj pierwszy dzień szkoły! - zawołała z dołu Emila.
- Już wstaję. - odparła Ania.
„No tak pierwszy dzień w szkole. Ciekawe co się wydarzy w tym roku? ”- pomyślała Ania.
Wstała, ubrała się w czarną miniówkę(w tej szkole każdy ubierał się jak chce) , bokserkę na to żakiet i 10- centymetrowe obcasy, czarne. Oczywiście ostry make- up. Poszła na dół. Na dole była już Emilia z gotowym śniadaniem.
- Cooo? Haha. Myślisz, że zjem to obrzydlistwo? - odparła Ania.
- Przecież zawsze lubiłaś grzanki na śniadanie. - odparła ździwiona Emilia.
- No i co z tego? Rodzice nie płacą Ci za myślenie tylko za to, abyś spełniała moje zachcianki! ! Więc jak przyjdę po szkolę chcę mieć na obiad tort lodowy! Rozumiesz? Żadnych ciepłych obiadków! !
- Aleee. .
- Żadnego”ale”. Kurwa czy ja nie mówię po polsku?
- Dobrze, jak sobie życzysz.
- Hahaha myślisz, że możesz mi na „ty”mówić? Nieee, nie możesz. Innym gosposiom nie pozwoliłam tak mówić, to i tobie nie pozwolę.
- Dobrze, proszę pani.
- Widzisz i można się nauczyć? ! - odparła Ania i wyszła na dwór.
Weszła do limuzyna i ruszyła w drogę, która prowadzi do szkoły. Po drodze kazała szoferowi, aby się zatrzymał koło domu jej chłopaka, tak i uczynił. Zatrzymali się i wszedł do limuzyny jej chłopak. Oczywiście zaraz zabrał się za całowanie Ani po każdej części ciała. Ania uwielbiała to. Szczególnie kiedy ona mogła nim dyrygować. O nie, nie pozwoli mu, aby on robił z nią co chciał. W końcu Ani znudziły się pieszczoty i kazała mu przestać. Jednak Adrian nie miał chęci tego kończyć. Ania wzięła i walnęła chłopaka kolanem w przyrodzenie. A on na to odparł:
- Pojebało Cię?
- Masz przestać kiedy Ci każę.
- Hahaha chyba śnisz?
- Nie, nie śnię. Dla Ciebie powinien być zaszczyt, że chodzę z Tobą. Takich jak ty mogę mieć pełno. Chcesz być szanowany w tej szkole?
- Ja już jestem szanowany! To ty chcesz przy mnie się lansować.
. - Hahaha, ale z Cb idiota!
- Kochanie uważaj z kim zadzierasz!
- Ty jesteś jakiś psychiczny. .
- Nie, tylko moja dziewczyna ma być dla mnie miła! Rozumiesz?
- No to ja się na nią nie nadaję! Zrywam z Tobą! Jak ulgaa. .
- Cooo? To ja z Tobą zrywam!
- Hahahahhhahahaha. Chciałbyś ze mną się nie zrywa! NIE WIEDZIAŁEŚ o tym?
Dojechali do szkoły. Adrian szybko wyszedł z limuzyny i powiedział na głos:
- Ogłaszam Wszystkim! Słuchacie?
Tłum uczniów zebrał się koło limuzyny.
- Zrywam z Tobą Anno.
- Hahaha o Boże zaraz się popłaczę. .
- Płacz, płacz. . . W końcu nie codziennie chodzisz z takim przystojniakiem jak ja.
- Właśnie. . i z takim kłamcą. Kochaniutki, myślisz, że ja nie nagrałam naszej rozmowy jak ja z tobą zrywam?
- Udowodnij to! - odparł lekko zdenerwowany Adrian.
- Proszę bardzo.
Ania wyciągnęła telefon i puściła nagranie. Adrian cały czerwony odrzekł do ucha Anki:
- Jeszcze mnie popamiętasz! Nie zadziera się ze mną!
I odszedł szybkim krokiem do szkoły.
-----------
POZDRAWIAM CZYTELNIKÓW
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz