sobota, 1 grudnia 2012

Julia. Cz.1

Julia. Cz.1

Miała 13 lata. Wtedy dowiedziała się, że ma wadę serca. Dziś ma 17 lat i świetnie się czuję. Mieszka w Londynie, ma wspaniałych przyjaciół i chłopaka, którego kocha nad życie. Ma dwójkę rodzeństwa. Starszego brata o 2 lata - Matt'a. Młodszą siostrę o 6 lat- Jane.
Julia śpieszyła się na spotkanie ze swoim chłopakiem. 'Spóźnię się' - pomyślała. Dobiegła na miejsce z pięciominutowym spóźnieniem. Podeszła do Jake i lekko musnęła jego usta.
- Spóźnienie..- powiedział chłopak.
- Łee tam, tylko 5 minut, ale przepraszam. Musiałam poczekać, aż przyjdą rodzice.
- Nic się nie stało.. - odpowiedział chłopak.
- To idziemy gdzieś ? - zapytała Julia.
- Chodź na spacer..poza ty mam dla Ciebie niespodziankę..
- Oo, wiesz, że nie lubię niespodzianek..
- Ale polubisz. - chłopak razem z dziewczyną ruszył w stronę parku. Droga zajęła im 30 minut. Usiedli na ławce.
- To co to za niespodzianka? - spytała Julia.
- Ale Ty ciekawska..powiem Ci, ale nie wiem czy Ci się spodba.
- Na pewno spodoba.
- A więc..- zaczął chłopak - mam dwa bilety na koncert One Direcion! - dziewczyna spojrzała na chłopaka z niedowierzaniem po czym namiętniee Go pocałowała.
- Cieszysz się ?
- I to jak! Kocham Cię! - Julia przytuliła się do chłopaka. Razem szli do domu Julii. Jake pocałował Julię na pożegnanie i poszedł w inną stronę. Dziewczyna weszła do domu, ściągła buty, kurtkę i poszła do salonu. Usiadła koło brata. Był on i jej siostra .
- Gdzie rodzice? - spytała Julia.
- Pojechali na wesele. - powiedział Matt.
- Mhm. - mruknęła Julia. - wiecie, jestem zmęczona pójdę się położyć. Pa. - pocałowała swojego brata i siostrę w poliki i poszła do siebie. Włączyła laptopa i strony, w które chce zajrzeć. Po 22 dziewczyna poszła spać. Obudziła się o 10. Wstała, poszła zrobić poranną toaletę. Przyszła i ubrała: czarne, białą bokserkę, bejsbolówkę i białe conversy. Zeszła na dól. Brata i siostry jeszcze nie był . 'Pewnie jeszcze śpią' - pomyślała. Weszła do kuchni, zauważyła kartkę. Treść następująca " Razem z małą poszliśmy na zakupy. Nie chcieliśmy Cię budzić, tak słodko spałaś.. Wrócimy po 13. "

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz