sobota, 1 grudnia 2012

Przyjaciele - część 1.

Przyjaciele - część 1.

Był letni poranek. 16-letnia Kasia wstała o godzinie 7.00. Poszła się umyć, ubrać i zjeść śniadanie. Rodzice jeszcze spali. Przez 6 dni w tygodniu naprawdę ciężko pracowali, więc w niedziele zawsze spali co najmniej do 10.00. Kasia już o 8.00 siedziała przy telewizorze. Nagle zadzwoniła jej komórka.
-Halo?
-Cześć Kasia, śpisz?
To był 16-letni Darek, jej najlepszy przyjaciel. Tylko przyjaciel, w którym Kasia od paru miesięcy była zakochana. Ale mu o tym nie powiedziała, bała się, że zniszczy najlepszą na świecie przyjaźń.
-Nie, nie śpię, wiesz że w niedzielę wstaję bardzo wcześnie.
-Wiem, ale wolę się upewnić. Co dzisiaj robisz?
-Dzisiaj nic, nie mam planów.
-A to świetnie. Bo mój kuzyn urządza dzisiaj imprezę. Może pójdziesz ze mną?
Kasia była w siódmym niebie.
-Chętnie, ale o której?
-Przyjdę po ciebie o 17.00. Ok?
-Ok, spoko.
-To no ja już będę kończył. Do zobaczenia.
-Na razie.
"Nie mogę w to uwierzyć! Jak ja się cieszę!" myślała Kasia. Od razu wyłączyła telewizor i poszła do pokoju myśląc w co się ubrać na imprezę. Sukienka i balerinki czy szorty, t-shirt i trampki? Postanowiła, że dzisiaj ubierze sukienkę.
Dzisiaj rodzice wstali już o 8.30. Kasia akurat szykowała ciuchy.
-Cześć skarbie, co robisz? - powiedziała zaspana jeszcze mama.
-O cześć mamo. Przepraszam jeśli cię obudziłam. Ja szykuję ciuchy, bo Darek zaprosił mnie na imprezę do jego kuzyna. Mogę iść?
-Jasne, a co ubierasz?
-Myślę, że sukienkę i balerinki.
-No to super! O której idziecie?
-Darek przychodzi po mnie o 17.00
-Okey. Idę do kuchni zrobić sobie kawę.
-Okeey.
Kasia była gotowa na imprezę. Chabrowa sukienka sięgająca przed kolana, do tego czarne balerinki i dodatki. "Jest ok" pomyślała.
Zeszła na dół. Mama piła kawę a tata brał prysznic.
-Mamo robimy coś dzisiaj po południu?
-Może wybierzemy się do centurm? Co ty na to? Bo tata idzie do kolegi na mecz.
-Jasne, czemu nie. O 10.00?
-Nie ma sprawy skarbie. Zaraz się ogarnę i jedziemy - powiedziała mama uśmiechając się.

 Pozdrawiam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz